Rozchylone w marzeniu o pocałunku
Jak w pragnieniu krople rosy
do siebie zebrane,
tak me usta przy twoich gdzieś
w dalekiej pamięci czekają,
czekają...
Nic nie wskóra wiatr,
ni szkwał, ni rwąca powódź,
tam na skale Ty i ja wysoko,
ponad światem i czasem.
Wiele pożegnalnych miejsc,
to jedno jedyne.
Żywe w snach wspomnienia,
martwy chłód poranka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz